Witamy na prywatnej stronie Marcina i Tatiany!
Użyj menu po prawej stronie aby poruszać się
między poszczególnymi sekcjami.

Wersje językowe:   Polska Flaga   Rosyjska Flaga  

 
 

Piękno twojego cierpienia


Artykuł ten, tak jak wszystkie pozostałe artykuły na stronach www.moyavesna.com są prywatnym odniesieniem do poruszanych tematów.


Jesteś człowiekiem i paradoksalnie, jedyne problemy jakie spotkają cię w życiu będą miały swe źródło u tych, z którymi dzielisz swój przykry los. Nieświadomy tego co cię czeka, lewitujesz w błogim cieple, przemierzając horyzont chaotycznymi ruchami dłoni - rysujesz opuszkami filigranowych palców znaki życia, przyprawiając swoją matkę o mdłości. Twoje sklejone powieki już cieszą się, gdy wody płodowe przeszywa blask słonecznych promieni.

Jesteś nikim dla tego świata... jesteś całym światem dla swoich rodziców. Wsłuchujesz się w ciepły śmiech swojej matki - ona już teraz wie, że będziesz dobrym człowiekiem, że twoje pewne, odważne kroki będą w przyszłości rzeźbić cały ten świat, bo teraz... teraz jest nie do zniesienia. Miesiące mijają spokojnie, przyzwyczajasz się do swojego królestwa i gdyby to było możliwe, nic nie chciałbyś zmieniać. Nie rozumiesz, dlaczego mama tak głośno modli się o twoje bezpieczeństwo, dlaczego tata tak mocno chwyta ją za rękę, gdy schodzi po schodach. Czujesz się nieswojo, bo przecież nic ci nie grozi, a wszyscy wokół wypowiadają magiczne zaklęcia, abyś czuł się jeszcze bezpieczniej. Czujesz jak mama czasem płacze w samotności, przerażona tym czy podoła nowym obowiązkom. Noc i dzień wyglądają prawie tak samo i pewien świt zmienia wszystko. Czujesz jak magiczna komnata wyprasza cię gwałtownie, szturchając w delikatne ramiona. Choć sam nie masz pojęcia jak wyglądasz, podwijasz pod siebie nóżki i próbujesz zakryć twarz. Czujesz jak wielka siła towarzysząca głośnym krzykom mamy wypycha cię w stronę światła. Niska temperatura przeszywa twoje ciało, a blask szpitalnych lamp przeszywa cieniutkie powieki. Niezdolny do zaabsorbowania wszystkich bodźców zatapiasz swą rozpacz w głośnym krzyku, który ku twojemu zaskoczeniu budzi radość odczuwalną w głosie rodziców. Choć jeszcze nie jesteś w stanie objąć swą świadomością wagi tej sytuacji, otrzymujesz pierwszy sygnał od tego świata:

Będą takie chwile, gdy pełny przerażenia, szukając rozpaczliwie pomocy i ukojenia, będziesz otoczony tłumem radosnych ludzi, nie zdających sobie sprawy z twojej bolesnej tragedii.

Tym razem los jest dla ciebie łaskawy, ciepłe dłonie kładą cię na piersi matki. Znów czujesz błogi spokój i ciepło, za którym już tak bardzo tęsknisz. Jeszcze nie wiesz jak świat jest zimny, dużo chłodniejszy od tego co poczułeś chwilę temu. Ludzie będą przerażać Cie mroźnym spojrzeniem, już niebawem dowiesz się jak wielka potrafi być ich obojętność. Szczęśliwym trafem masz kochających rodziców, którzy będą przez kilkadziesiąt lat starać się zrównoważyć bolesne chwile swoją bezkresną miłością i niewyczerpanym zasobem cierpliwości. Choć trudno ci w to uwierzyć - nie wszyscy mają ten luksus. Po krótkim czasie oswajasz się z nową sytuacją. Rozchylając nieśmiało powieki, przez pryzmat swoich łez widzisz zdeformowane kontury. Pękasz ze śmiechu widząc kształty rodziców... po cichu modlisz się, żeby szybko doszli do siebie. Mijają błogie miesiące, okazuje się, że świat jest pełen kolorów, a rodzice nie wyglądają tak tragicznie jak przy pierwszym spotkaniu. Zastanawiasz się dlaczego płaczą słysząc twój pierwszy uśmiech, czując jak świadomie dotykasz ich zmęczonej skóry. Te ręce spędziły wiele lat próbując stworzyć dla ciebie to królestwo. Chociaż wciąż nie jesteś na to gotowy, świat ponownie wysyła do ciebie znak:

Ludzie będą cię kochać za to, że jesteś - każdy twój najzwyklejszy uśmiech, każda słona łza będą dla nich centrum wszechświata. Niestety... będzie ich niewielu.

Czas płynie niezwykle szybko. Widzisz gwałtownie zmieniającą się rzeczywistość. Pojmujesz coraz więcej. Twoje usta zaczynają głośno komentować każdy plan. Dostrzegasz przypadkiem inne małe istoty. Rozsyłasz swoje zdumiewające uśmiechy do każdej napotkanej osoby. Świat cię kocha, bo jesteś piękny, bo twój uśmiech sprawia, że nabiera jaskrawych kolorów... każdy chce cię dotknąć. Po kilku latach poznajesz inny rodzaj dotyku, gdy po raz pierwszy dostajesz w głowę plastikową foremką, tylko dlatego, że twój zamek z piasku był ładniejszy. Poznajesz znaczenie słowa zazdrość, gdy mama głaszcze twoje sine czółko tłumacząc:

Kiedyś będziesz duży, będziesz miał wiele pięknych zamków z piasku, niektórzy będą cię za nie chwalić... inni robić wszystko aby je zniszczyć, bo ludzkie pojęcie równości jest bardzo ułomne i w życiu lepiej jest "czuć" niż "posiadać".

Szybko stajesz się dorosłym człowiekiem i poznajesz wiele bolesnych prawd. Widzisz jak ludzie, których kochasz odchodzą, a wrogowie nie chcą się "odczepić". Zadajesz sobie coraz więcej pytań, czujesz się bezradny jak niemowlę. Uzmysławiasz sobie, że urodziłeś się w świecie zdominowanym przez chęć posiadania i gromadzenia. Swój pierwszy krok postawiłeś na ziemi, która do kogoś należy. Zastanawiasz się, kto dał im prawo wyższości, kto pozwolił na to niesprawiedliwe przywłaszczenie. Będziesz walczył całe swoje życie, aby zasłużyć na kawałek ziemi. Będziesz spał tylko wtedy, gdy inni na to zezwolą. Będziesz niewolnikiem, aby zapewnić sobie przetrwanie. Zobaczysz świat podzielony na granice, których nie wolno ci przekroczyć i zobaczysz tych uprzywilejowanych, którym wolno przemierzać kosmos. Bolesna rzeczywistość będzie źródłem twoich łez. Nigdy nie poczujesz się tak bezpiecznie, jak czułeś się na początku. Kilka razy zdarzy ci się kochać bez pamięci, lecz będzie wiele chwil, gdy tonąc w łzach, będziesz prosił Boga, by odebrał ci życie. Jeśli nie odejdziesz zbyt wcześnie i walcząc z uporem będziesz dążył przed siebie... pewnego dnia staniesz się świadkiem cudu. Zobaczysz, jak owoc twojej miłości przychodzi na świat. Zadrżą fasady twoich marzeń, a oczy wypełnią się łzami szczęścia. Świat stanie się miejscem, którego nigdy nie będziesz chciał opuścić. Zobaczysz siebie w nowym wcieleniu. Po raz pierwszy będziesz pewny drogi, którą podążasz. Nic nigdy nie będzie miało większego znaczenia, niż bezwarunkowa miłość, która ogarnie twoje serce. Zrozumiesz, że:

Zostawiasz na tym świecie ikonę swojej egzystencji. Jesteś tylko człowiekiem i to co ludzkie jest najbliższe twojemu sercu. Nawet jeśli nikt nie będzie o tobie pamiętał... wiedz, że to ty na zawsze zmieniłeś bieg historii. Siłą swej miłości otworzyłeś czyjeś oczy na piękno tego świata. To małe serce, które bije w twoich dłoniach jest dowodem na sens twojego istnienia.


2006 © All rights reserved.
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie, przetwarzanie i dystrybucja całości lub części powyższego materiału bez zgody autorów zabroniona! Jeśli jesteś zainteresowany publikacją tego materiału prosimy o kontakt.