Witamy na prywatnej stronie Marcina i Tatiany!
Użyj menu po prawej stronie aby poruszać się
między poszczególnymi sekcjami.

Wersje językowe:   Polska Flaga   Rosyjska Flaga  

 
 

Zapłakany Kraków

To był mój pierwszy raz - nigdy przedtem nie byłem w Krakowie... wiem... wstyd. Tatiana bya tu już kilka razy, ja nigdy wcześniej. Spontanicznie uznaliśmy 2 dni wcześniej, że odwiedzimy Kraków 6 maja, jeśli dopisze pogoda. Położyliśmy się spać o północy i zasypialiśmy dwie godziny mając na uwadze fakt, iż o 4:15 rano musimy zerwać się z łóżka, żeby zdążyć na pociąg bezpośredni (nienawidzimy przesiadek). Tatianie się udało, ja niestety nie zasnąłem... nie spałem całą noc, a póżniej w pociągu też zasnąć nie mogłem. Pociąg jechał powoli i zatrzymywał się na każdej stacji... czasem jechał do przodu, czasem się cofał... było nudno. Zabijaliśmy czas rozmową i słuchaniem muzyki. Oczywiście padał deszcz, ale mieliśmy skrytą nadzieję, że się rozpogodzi, albo w Krakowie już jest słońce i osusza chodniki na nasze przybycie. Niestety. Kraków był mokry i wcale nie przestało padać... poszliśmy coś zjeść do "Galerii Krakowskiej", gdzie spędziliśmy chyba 3 godziny chodząc po sklepach i oglądając interesujące nas produkty. Dom towarowy robi duże wrażenie... kilka pięter, a powierzchnia znacznie większa niż "Sfery" w Bielsku. Było nam ciepło, na głowę nic się nie lało, ale z czasem zrobiło się nudno i głowy zaczęły boleć. Wyszliśmy stwierdzając, że już nie leje i chociaż chmury wciąż złowrogo wiszą na niebie, to nie ma sensu tracić czasu. Spacerkiem zaczęliśmy zwiedzać Kraków, który z każdym krokiem odkrywał przed nami piękną architekturę, zabytkowe kamienice i tłumy turystów mówiące wieloma językami świata. Za każdym rogiem słychać było występy ulicznych artystów. Było wspaniale, powietrze wciąż wilgotne, ale dzięki temu nie doskwierał upał i zachmurzone niebo wcale nie przeszkadzało. Muzea w większości przypadków były płatne lub zamknięte z powodu remontów. Nie wchodziliśmy do środka, a oglądaliśmy miasto z zewnątrz. Widzieliśmy większość zabytków w centrum miasta - Teatr, Seminarium, Sukiennice, Kościół Mariacki... załapaliśmy się też na hejnał. Na ulicy Floriańskiej spotkaliśmy młodego akoredeonistę, który zezwolił na zrobienie sobie zdjęcia. Szczególnie zabawny był widok, gdy mały chłopczyk w podobnym wieku wrzucił do jego pojemnika kilka złotych... było to po prostu urocze.

Późnym popołudniem odwiedziliśmy Wawel, który chyba na każdym wywiera duże wrażenie. Sam fakt, że wszyscy najwięksi władcy zostali tu pochowani nadaje temu miejscu szczególnego dostojeństwa. Wspaniałe budynki i wnętrza oszałamiają bogactwem stylów i elementów zdobniczych. Ogrody, które zdążyły już zakwitnąć dodają koloru wielkim konstrukcjom. Co kilka minut musieliśmy się zatrzymywać i robić zdjęcia, bo nie dało się przejść obojętni obok takich widoków. Wyobrażam sobie jak pięknie musi wyglądać Wawel w świetle promieni słonecznych... z powodu kiepskiej pogody, wszystko wydawało się troszkę szare, jedynie zroszone kwiaty w ogrodach wyglądały pięknie uginając się pod ciężkimi kroplami deszczu.

Wieczorem zrobiliśmy niespodziankę przyjaciółce Tatiany. Wyrwaliśmy Kingę na mały spacer. Po spotkaniu pod Kościołem Mariackim zabrała nas do "Bunkra" - przyjemnej knajpki w której po kuflu piwa, drinku i małej przekąsce spędziliśmy chyba ze dwie godziny dyskutując o Krakowie, Ukrainie, Rosji i innych dziwnych rzeczach, o których lepiej nie mówić na głos :) W końcu wieczorem o godzinie 21:50 wyjechaliśmy do Bielska autokarem pośpiesznym i już o północy byliśmy w naszym mieście. Wycieczkę uznaliśmy za bardzo udaną i na pewno pojedziemy tam znów... może za kilka tygodni, gdy już zrobi się naprawdę ładnie i słonecznie.

Zdjęcia z zapłakanego Krakowa

Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS
W pewnym sensie artysta puszczający bańki :)
Mim, który stoi nieruchomo, aż nie wrzuci się mu drobnych
Z widokiem na Wisłę
Wawel... tu nie produkują wafelków
Grób Św. Jadwigi na Wawelu
Artystów doceniać trzeba... zwłaszcza ruwieśników
Mały akordeonista ze smutnymi oczkami
Artystka grająca na nie wiem czym, śpiewająca ukraińskie pieśni
Przy Kościele Św. Piotra i Pawła
Na Wawelu - Komnaty Królewskie z zewnątrz
Kolejny fragment Wawelu
Ukraińcy szalejący na akordeonach - świetna muzyka!
Może to ja, ale wydaje mi się, że ten pomin ma bardzo falliczny charakter
Dróżki na Wawelu
Brama na Wawel, po lewej na murze widoczne cegłówki wykupione przez wielu ludzi, którzy wspomogli Wawel finansowo.
Grobowiec Kazimierza Wielkiego na Wawelu
Nie mam pojęcia co to za człowiek ;)
Fortyfikacje na Wawelu
Wisła
Tatiana przed "Galerią Krakowską"
Znieważony Mickiewicz... ech te gołąbki
Kościół Mariacki
Ufny gołąbek
Na Wawelu
Barbakan
Bratki przed Teatrem J. Słowackiego
Wejście do Sukiennic
Aleksander Fredro przed Teatrem J. Słowackiego
No i kto tu rządzi
Można było karmić z ręki...
Tablica nawołująca do dbałości o Kraków
Aleja w parku
Pociągiem do Krakowa
Razem przed teatrem
Fontanna w "Galerii Krakowskiej"
Restauracja na Wawelu
Wejście do "Galerii Krakowskiej"
Dworzec kolejowy
Seminarium
Boy-Źeliński w parku
Ogrodu na Wawelu
Zmęczona chodzeniem
Angielskie poczucie humoru
Wielka głowa to prezent dla miasta Kraków
Wejście do Sukiennic
Plac przed Kościołem Mariackim
Handel kwitnie w sukiennicach, a pamiątki są prześliczne
Na Wawelu
Wawel od strony ogrodów
"Galeria Krakowska" w środku...
Tatianka w pociągu...