Witamy na prywatnej stronie Marcina i Tatiany!
Użyj menu po prawej stronie aby poruszać się
między poszczególnymi sekcjami.

Wersje językowe:   Polska Flaga   Rosyjska Flaga  

 
 

Mistyczna Irlandia - Barratt's Tour

Przez jakiś czas myślałem nad prezentem urodzinowym dla Tatiany i nie chciałem niczego pospolitego. Po analizie doszedłem do wniosku, że kocha Irlandię i (podobnie jak ja) nie miała okazji zobaczyć niczego poza Dublinem i okolicami, tak więc decyzja padła na niespodziankę w postaci weekendowego wypadu. Zdecydowałem się na wycieczkę o nazwie "Mystic Ireland" organizowaną prez Barratt's Tours. Tatiana była całkowicie zaskoczona gdy pokazałem jej bileciki i cieszyła się, że wreszcie odpoczniemy od codzienności.

Galway i Kliffs of Moher

Z samego rana pojechaliśmy pociągiem do Limerick, gdzie czekał na nas Richard - nasz kierowca i przewodnik w jednym. Swoją drogą, bardzo sympatyczny i rozgaadany człowiek, jak na przewodnika przystało. Po zajęciu miejsca w małym autobusie (20 miejsc) pojechaliśmy do Galway zatrzymując ię po drodze w kilku ciekawych miejscach. Najważniejszym punktem dnia były oczywiście klify. Mimo nieciekawych prognoz pogody, gdy dojechaliśmy do celu niebo było niebieskie, a słońce raziło w oczy, tak więc byliśmy zachwyceni. Na prawdę trzeba stanąć na krwędzi, aby poczuć tą przestrzeń i kruchość ludzkiego istnienia. Widoki oszałamiają i człowiek czuje że żyje. Spędziliśmy około godziny spacerując i robiąc zdjęcia. Na wieczór autokar zabrał nas do trzygwiazdkowego hotelu w Limerick o nazwie "Quality Hotel", którym również byliśmy zachwyceni. Pokój był wielki - dwa pokoje, ogromne wygodne łóżko i przez chwilę kontemplowaliśmy możliwość mieszkania w hotelach i podróżowania po całym świecie. Niestety finanse na to nie pozwalają :)

Deszczowy Cork

Drugi dzień spędziliśmy w Cork. Niestety pogoda się zepsuła, ale zanim się zepsuła zobaczyliśmy Blarney Castle i sławne Woolen Mills wypełnione po brzegi rozmaitymi yrobami Irlandzkimi. Można było kupić kryształy, hafty, odzież, obrazy, muzykę... po prostu wszystko co maa cośś wspólnego z Irlandią. Gdy pogoda się popssuła dojechaliśmy do Cork, gdzie biegaliśśmy od sklepu do sklepu chroniąc się przed kroplami deszczu. Sam Cork przypomina Dublin. Nie udało nam się zbyt wiele zwiedzić, ale zapewne kiedyś wrócimy i poświęcimy temu miastu odrobinę więcej czasu.

Zdjęcia z wycieczki

Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS
Cliffs of Moher
Blarney Castle
Limerick - pomnik na moście
Grobowiec w drodze do Galway
Limerick
Ruiny zamku na drodze do Galway
Limerick - pod katedrą
Blarney Castle
Cliffs of Moher - na krawędzi!
Cliffs of Moher
Blarney Castle
Cork - centrum miasta
Fort w drodze do Galway
Wgodny pokój w hotelu Quality Hotel w Limerick
Quality Hotel w Limerick
Cork
Blarney Woolen Mills
Blackhead w drodze do Galway
Cork - centrum miasta
Cliffs of Moher
Mała wioska przed Galway
Cork - centrum miasta
Blarney Gardens
Limerick - dworzec kolejowy
Cliffs of Moher
Limerick
Quality Hotel w Limerick
Limerick